poniedziałek, 8 czerwca 2009

Rozmowy z nianią

Codziennie po przyjściu do domu pani Małgosia opowiada jak Ola spędziła dzień: gdzie były na spacerze, co jadła, w co się bawiły i inne takie tam. Ostatnio coraz częściej pojawiają się opowieści pod roboczym tytułem "co Olcia powiedziała".

To ostatnie z nich:

Niania próbuje Olcię uśpić na popołudniową drzemkę (przychodzi to coraz trudniej, ale jak córa nie drzemie, to wieczory są trudne). W działaniach perswazyjnych pani Małgosia posunęła się do położenia się na kanapie i oświadczenia, że idzie spać. Ola odczekała krótką chwilę i zapytała: "Małgosia, śpisz?"
"Tak"
"To czemu się odzywasz?" zapytało przytomnie dziecię.

Niania prosi Olę: "Laluniu, posprzątaj klocki". Ola poszła do pokoju, ale nie po to, by pozbierać zabawki. Potraktowała nianię wyjątkowo dosłownie i przyniosła do kuchni lalę Zuzię, położyła koło niani i zaczęła klarować: "Lala nie umie sprzątać, ona jest mała, nie może".
Jak pani Małgosia mówiła, ja wyobraziłam sobie córeczkę - te niewinne oczęta mówiące: będę uparcie udawać, że nie wiem o co chodzi z tym sprzątaniem.

Brak komentarzy: