Olcia niekiedy rozbraja spryciulstwem.Najnowszy przykład:
W ostatni piątek jechaliśmy do Polanicy, pakowanie, zamieszanie. Ola znalazła sobie zajęcie - wyjęła kredki do malowania buzi. "Będę malować chmurkę". Za chwilę Olcia miała na twarzy coś niebieskiego i zabierała się za oddzieranie papierka z kredki.
- Olciu, nie odrywaj papierka, jest potrzebny kredce
- tylko przy czubeczku, mamusiu
- ok.
Po minucie widzę, że córka metodycznie oddarła cały papierek z kredki o konsystencji świecówki.
Wkraczam: "Olciu, mówiłam, że ten papier jest potrzebny kredce". Nieco zakłopotana Ola chowa kredkę w rączce. W ciepłej łapce kredka mięknie i pęka na pół. Na twarzy Oli pojawia się podkówka, ale już po kredce...
To był piątek. W poniedziałek rano przybyła niania. Ola wita się i zagaja: "Nianiusiu, popatrz: specjalnie dla ciebie podzieliłam niebieską kredkę na dwie części - proszę, to twoja połówka".
- Olciu, nie odrywaj papierka, jest potrzebny kredce
- tylko przy czubeczku, mamusiu
- ok.
Po minucie widzę, że córka metodycznie oddarła cały papierek z kredki o konsystencji świecówki.
Wkraczam: "Olciu, mówiłam, że ten papier jest potrzebny kredce". Nieco zakłopotana Ola chowa kredkę w rączce. W ciepłej łapce kredka mięknie i pęka na pół. Na twarzy Oli pojawia się podkówka, ale już po kredce...
To był piątek. W poniedziałek rano przybyła niania. Ola wita się i zagaja: "Nianiusiu, popatrz: specjalnie dla ciebie podzieliłam niebieską kredkę na dwie części - proszę, to twoja połówka".
Pani Małgosia została niestety uświadomiona co do pochodzenia prezentu.
Po kim dziecko to ma? Rodzice tacy prostolinijni...
Po kim dziecko to ma? Rodzice tacy prostolinijni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz